Urząd Gminy Koszęcin
A- A A+ kontrast normalny kontrast wysoki kontrast kontrast

Najnowsze wiadomości

2014-05-23 14:54:52

Uwaga! Utrudnienia w ruchu drogowym

Z powodu remontu linii kolejowej nr 143 w dniach od 26.05 – 15.06 przejazd kolejowy na przecięciu ulic Św. Trójcy i Piaskowej będzie połowicznie zamknięty (czynny pozostanie pas o szerokości ok. 2,75 m). Umożliwi to przejazd samochodom osobowym, jednak dla pojazdów o większych gabarytach proponujemy objazd ulicami Kolejową, Dworcową, Bema i Przemysłową aż do ul. Piaskowej.
2014-05-20 23:00:00

POLSKA BIEGA - ZAPRASZAMY

Zapraszamy do wzięcia udziału ! GOSiR Koszęcin 24.05.2014r. - SOBOTA, Start godzina 11:00, zapisy od godziny 10:00.
2014-05-20 13:39:31

V rocznica śmierci Ks. Józefa Żurka

W czwartek 22 maja o godz. 8:00 w Kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie odbyła się Msza Św. w intencji Ś.P. Ks. Józefa Żurka w piątą rocznicę jego śmierci. Ks. Józef Żurek urodził się 15 stycznia 1933 w Koszęcinie. Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Lublińcu ukończył w 1952 roku otrzymując jednocześnie świadectwo maturalne. W tym samym roku wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. 23 czerwca 1957 otrzymał święcenia kapłańskie w Katowicach. Pierwszą jego placówką wikariuszowską była parafia św. Jana Nepomucena w Łagiewnikach, w której pracował od 30 sierpnia 1957 do 29 sierpnia 1962. Następnie (30 sierpnia 1962-29 sierpnia 1965) był wikarym w parafii św. Barbary w Chorzowie, Wszystkich Świętych w Pszczynie (30 sierpnia 1965 do 30 czerwca 1969) oraz św. Marii Magdaleny w Bielszowicach będących dzielnicą Rudy Śląskiej (1 lipca 1969 do 7 maja 1971). Od 8 maja 1971 pełnił obowiązki administratora parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lubecku będącym lokalnym sanktuarium maryjnym, a 2 października otrzymał nominację na proboszcza tej wspólnoty. W wyniku tragicznej śmierci ks. Pawła Misia został administratorem parafii św. Mikołaja w Lublińcu (11 sierpnia 1980), a następnie 24 września proboszczem. Pracując w Lublińcu był także dziekanem dekanatu lublinieckiego. Za swoje zasługi otrzymał także tytuł dziekana honorowego. Funkcję lublinieckiego proboszcza pełnił do 31 sierpnia 2003 kiedy to przeszedł na emeryturę. Wówczas zamieszkał w rodzinnym Koszęcinie pomagając w duszpasterstwie przy parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jubileusz Pięćdziesięciolecia Kapłaństwa obchodził w 2007 w Lublińcu. Zmarł po długiej chorobie 22 maja 2009. Mszy św. w kościele pw. św. Mikołaja w Lublińcu 25 maja przewodniczył abp Damian Zimoń. Pogrzeb, któremu przewodniczył bp Jan Wieczorek z Gliwic, odbył się w Koszęcinie 26 maja. Został pochowany na cmentarzu przy kościele pw. Trójcy Świętej. Źródło: www.encyklo.pl
2014-05-20 12:40:27

Wybory do Europarlamentu - informacja jak głosować

Szczegółowe informacje na temat lokali wyborczych (kliknij...)
2014-05-19 08:22:21

Cieszowa przygotowuje się na zmiany

I będą to zmiany na lepsze. W najbliższych dniach wystartuje przetarg na realizację strefy rekreacji i sportu dla mieszkańców wsi Cieszowa. 8 maja ogłoszono przetarg na remont tamtejszych dróg gminnych: ulic Łazowskiej i Dębowej. To dużo jak na tak niewielką miejscowość. Czego zatem mogą się spodziewać mieszkańcy Cieszowej, poza drobnymi utrudnieniami w ruchu i szmerem maszyn budowlanych? Odczuwalnej poprawy komfortu życia.Do tej pory Cieszowa mogła się pochwalić zabytkowym kościołem pw. Św. Marcina, spichlerzem będącym częścią dawnych zabudowań folwarcznych oraz rzadko spotykanym w naszych rejonie kirkutem, pochodzącym prawdopodobnie z XVIII w. Niestety ta wielość zabytków nie jest w stanie zapewnić mieszkańcom możliwości wypoczynku na świeżym powietrzu. Cóż z tego, że przez ich miejscowość przejeżdżają turyści, skoro oni sami nie mają dokąd wyjść z dziećmi? Władze Gminy Koszęcin postanowiły zmierzyć się z tym problemem. Choć pozyskanie środków na utworzenie strefy sportu i rekreacji w Cieszowej nie było łatwe i wymagało m.in. zmiany planu zagospodarowania wsi, dzięki zabieganiom wójta i pracowników Urzędu Gminy, w poniedziałek 12 maja została podpisana umowa o przyznanie środków z Projektu Rozwoju Obszarów Wiejskich Województwa Śląskiego na lata 2007-2013. Dofinansowanie wyniesie 75%, co przy szacowanym koszcie zadania liczącym 378 157,56 zł daje 230 583 zł. Kiedy zatem ruszą prace? -„Przetarg będzie organizowany w najbliższym czasie, tak żeby jesienią tego roku móc ukończyć budowę. Zarówno mnie jak i radnemu Stanisławowi Lerche marzy się ażeby zdążyć z realizacją jeszcze przed dożynkami” - komentuje wójt Grzegorz Ziaja. Podobnie sprawy mają się w stosunku do remontu ulic Dębowej i Łazowskiej oraz fragmentu drogi w Rzycach. „W Rzycach asfalt zostanie położony na całej długości zabudowań, podobnie będzie z ulicą Łazowską. Ulica Dębowa leżąca w środku wsi zostanie pokryta asfaltem w całości.” - mówi radny Stanisław Lerche - „Co do utworzenia strefy rekreacji i sportu, jest to bardzo dobry pomysł na zagospodarowanie nieużytków po starej żwirowni, znajdujących się za budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej. Powstanie tam m.in. boisko do piłki nożnej o wymiarach 25x42 m z możliwością rozszerzenia dla boiska do piłki siatkowej oraz teren rekreacyjny o średnicy 7m, z pełnym wyposażeniem w urządzenia zabawowe przeznaczone dla dzieci. Na całym terenie będą rozlokowane ławeczki. Oczywiście nie zabraknie solidnego dojścia na teren rekreacyjny od strony ul. Słonecznej.” - kontynuuje. Całość inwestycji zapowiada się bardzo ciekawie. Być może nowo powstała strefa rekreacji i sportu będzie nie tylko miejscem spotkań i odpoczynku dla mieszkańców Cieszowej, ale także poskutkuje zawiązaniem się jakiegoś klubu sportowego? Czas pokaże. (KI) Plan zagospodarowanie przestrzeni przy ul. Słonecznej w Cieszowej
2014-05-16 17:22:45

Samorządowiec Roku po raz czwarty

W miniony czwartek, po dwuletniej przerwie odbyła się IV Gala wręczenia statuetek „Samorządowiec Roku 2012/2013”. Pośród wielu wyróżnionych osób znaleźli się także przedstawiciele Gminy Koszęcin. Już po raz czwarty w zacnym gronie posiadaczy tytułu Samorządowca Roku stanął Wójt Gminy Koszęcin Grzegorz Ziaja oraz Przewodniczący Rady Gminy Koszęcin Michał Anioł. Złoty Klucz wręczył im przewodniczący Kapituły poseł na Sejm IV kadencji Kazimierz Zarzycki oraz redaktor naczelny Magazynu Europerspektywy Janusz Pilszak. To już drugi Złoty Klucz w dorobku zarówno wójta Grzegorz Ziaji jak i przewodniczącego Michała Anioła. W poprzednich latach panowie musieli się zadowolić brązowym i srebrnym wariantem tego certyfikatu. Nie umniejsza to jednak ich zasługom, ponieważ zdobycie tytuł Samorządowca Roku nie jest łatwe. Ta cykliczna nagroda Oficyny Wydawniczej Regiony oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznawana jest za szczególne osiągnięcia liderów wspólnot samorządowych, wyróżniających się oryginalnymi działaniami, służącymi lepszemu zaspokajaniu potrzeb społecznych, tworzących warunki dla zrównoważonego rozwoju lokalnego oraz przyczyniających się do unowocześnienia potencjału społecznego i gospodarczego miast, gmin i powiatów. W konkursie powołana kapituła, surowo ocenia wkład i dokonania liderów wszystkich jednostek samorządu terytorialnego z punktu widzenia ich otwartości na problemy i oczekiwania mieszkańców, poszukiwania aktywnych form komunikowania się władz ze społecznościami lokalnymi, innowacyjność w kreowaniu polityki lokalnej oraz współpracy z biznesem i trzecim sektorem w budowie społeczeństwa obywatelskiego. To prawdziwy zaszczyt, że spośród 167 gmin województwa śląskiego, wśród garści wyłonionych laureatów znaleźli się także przedstawiciele władz Gminy Koszęcin. Wójt Grzegorz Ziaja w swoim krótkim przemówieniu podkreślił, że tytuł Samorządowca Roku to wielki zaszczyt, ale także ogromna odpowiedzialność. Wśród wyróżnionych znaleźli się także przedstawiciele sąsiednich gmin: Boronów, Ciasna i Pawonków. Fot. K.I.
2014-05-13 19:07:37

Strażacy świętowali

Pomimo że, kaledarzowo ich święto przypada dopiero 21-go maja, strażacy z OSP Wierzbie korzystając z długiego, majowego weekendu postanowili przełożyć obchody Dnia Strażaka już 3-go maja. Zaczęło się od tradycyjnej mszy świętej w Kościele pw. Świętego Józefa w Sadowie, w intencji strażaków i ich rodzin. Po południu, w nieco mało sprzyjających warunkach atmosferycznych, na placu strażackim OSP Wierzbie rozpoczęła się część właściwa obchodów, których kluczowym punktem było posadzenie nowego drzewka w miejscu wyciętej lipy. „Stara lipa, którą wycięliśmy na dwa tygodnie przed obchodami Dnia Strażaka była niejako symbolem starej szkoły we Wierzbiu. Posadzono ją mniej więcej w tym samym czasie, w którym powstała szkoła, czyli zaraz po I Wojnie Światowej” - mówi Przewodniczący Rady Gminy Michał Anioł - „Niestety ¾ pnia lipy spróchniało, dlatego musiała zostać wycięta. Żeby kontynuować tą tradycję, postanowiliśmy z wójtem Grzegorzem Ziają zasadzić w jej pniu nowe drzewko. Wybraliśmy tulipanowiec amerykański, ponieważ jest bardzo radosny – gdy kwitnie, jego kwiaty przypominają wyglądem tulipany.” Kwiaty tulipanowca amerykańskiego wyglądem przypominają tulipany. Dzięki stale gnijącym pozostałościom pnia starej lipy, gleba jest tam żyzna i z pewnością będzie sprzyjać nowo zasadzonemu tulipanowcowi. Podczas obchodów Dnia Strażaka, drzewko zasadzili strażacy wraz z wójtem Grzegorzem Ziaja. Chociaż pogoda nie sprzyjała, strażacy dobrze wiedzieli jak rozgrzać zebrane towarzystwo, rozpalając ognisko i zachęcając do wspólnego pieczenia kiełbasek. Przy okazji wycinki lipy, strażacy z Wierzbia dokonali generalnych porządków na placu strażackim i w jego okolicach, m.in. uprzątnęli teren wokół starej szkoły i plac zabaw znajdujący się nieopodal oraz skosili trawę z placu strażackiego i poprzycinali drzewa. Efekty ich starań były widoczne i zasługują na uznanie, ponieważ dziś trudno o ludzi, którzy wykonaliby tyle pracy, jedynie w czynie społecznym. Wójt Grzegorz Ziaja zasadził nowe drzewko w pniu starej lipy. Dla ocieplenia atmosfery strażacy zorganizowali ognisko. Fot.: Katarzyna Anioł
2014-05-09 18:44:43

Telewizyjny show szansą na sukces?

Grają wspólnie od 2010 roku, ale dopiero występ w telewizyjnym show Must Be The Music pozwolił im się wybić. Mowa o zespole Great Line – pięciu młodych i zdolnych chłopakach, którzy porwali całą Polskę swoją piosenką „Dziewczyna made in Poland”. Co ciekawe dwójka z tej piątki wspaniałych jest jak najbardziej „made in Koszęcin”, a już na pewno cały Koszęcin gorąco im kibicował. O tym jakie możliwości daje występ w telewizji, jak stworzyć hit lata oraz wielu innych, opowiedzą w wywiadzie dla Echa Gminy. Co więcej – już 23 maja będziecie mogli ich posłuchać na żywo w koszęcińskim Domu Kultury! Zapraszając zespół do rozmowy byłam przekonana, że na wywiad przyjdą jedynie mieszkający w Koszęcinie wokalista i gitarzysta zespołu Dawid Nagiet oraz gitarzysta Piotrek Nowakowski. Ku mojemu zdziwieniu chłopaki przyprowadzili resztę składu: Tomka Bregułę grającego na perkusji, basistę Kamila Kubicę i Adriana Ślęzoka grającego na klawiszach. Karolina Imiolska: Chłopaki, gracie ze sobą już kilka lat, powiedzcie mi jak to się zaczęło? Kamil Kubica: Ale tak od samego początku? (śmiech) Trochę tego będzie. Od dziewięciu lat gram razem z Tomkiem Bregułą w orkiestrze dętej w Kaletach. Ja na basie on na trąbce. Dogadaliśmy się i postanowiliśmy stworzyć coś swojego. Założyliśmy zespół przy MDK w Kaletach, daliśmy ogłoszenie na popularnej wtedy naszej klasie, że potrzebujemy osób do zespołu. Zgłosiła się wokalistka i gitarzysta. Jakiś czas to trwało ale czuliśmy z Tomkiem, że to cały czas nie jest to. Osoby w zespole ciągle się zmieniały i w sumie byliśmy bezsilni. Wtedy Tomek przypomniał sobie o Dawidzie Nagiecie i zaprosiliśmy go do współpracy. Okazało się, że czujemy podobnego blusa i coś zaczęło z tego wychodzić. Tak właściwie powstało Great Line. KI: Skąd w ogóle pomysł na ta nazwę? Dawid Nagiet: Ta nazwa to przypadek. Mieliśmy zagrać koncert, wszystko było fajnie, bardzo się cieszyliśmy, po czym doszło do nas, że nie mamy nazwy. Głowiliśmy się nad tym cały dzień, kompletnie nie mieliśmy pomysłu. Każdy co chwilę łapał się za głowę i mówił „no wspaniale”. Tak wpadliśmy na great, potem doszło line. Mówimy great line - świetna linia, w sumie fajnie brzmi, może być. I oto cała filozofia. KI: Nazwę można swobodnie odnieść do muzyki która tworzycie. Piotrek Nowakowski: Gramy pop – rock, z założenia jest harmonijny, lekki i przyjemy. KI: Czy wasza aktualna twórczość jest tym co wam w duszy gra? Kamil Kubica: Tak. Po wielu próbach, mieszając różne gatunki doszliśmy do tego co robimy teraz i to nam się podoba. Każdy z nas słucha innego gatunku muzyki ale nie ma to wpływu na to co gramy. Ważne że nam się podoba i słuchaczom też. KI: Pamiętam, że kiedyś w waszej muzyce można było wyłapać dużo elementów zaczerpniętych z Myslowitz i Happysad. Czy wciąż się wzorujecie na tych zespołach? Dawid Nagiet: Był to jakiś punkt wyjścia. Fajnie jest być kojarzonym z Myslowitz czy Happysadem ale teraz staramy się tworzyć swój własny styl. Kamil Kubica: Właściwie udział w programie Must Be The Music uświadomił nam, że warto jest tworzyć swoja własną muzykę i że może się ona podobać. KI: właśnie! Skąd wziął się pomysł na piosenkę „Dziewczyna made in Poland” określoną w programie jako pretendent do „hitu lata”? Dawid Nagiet: Zeszłego lata napisałem ten prosty tekst, później zrobiliśmy do tego muzykę co trochę trwało, bo nie łatwo jest stworzyć coś prostego i dźwięcznego tak żeby nie brzmiało kiczowato. KI: Dlaczego właśnie tą piosenkę wybraliście do występu w programie? Z tego co wiem macie ich o wiele więcej. Dawit Nagiet: Mamy ich nawet więcej ale jeszcze nie wszystko nadaje się do wrzucenia w sieć. Dziewczynę made in Poland wybraliśmy, ponieważ spodobała się na pre casting\'u. Nim pojechalismy na pre casting zupełnie nie wiedzieliśmy co wybrać. Kamil Kubica: Naprawdę długo debatowaliśmy nad tym co będzie podobało. Ostatecznie wybraliśmy dziewczynę i jeszcze dwa kawałki w tym jeden cover. Dawid Nagiet: Na pre castingu najpierw zagraliśmy cover. Najwyraźniej się spodobało bo jury poprosiło nas o jeszcze jeden kawałek, to była „Dziewczyna..”. Okazało się, że mało który zespół był proszony o przedstawienie czegoś więcej. No i faktycznie się podobaliśmy bo przed świętami dostaliśmy informacje, że zapraszają nas do programu. KI: Sam udział w pre castingu musiał wymagać wiele odwagi. Jak oceniacie swój występ już przed kamerami? Dawid Nagiet: To było coś niesamowitego. Kamil Kubica: Zaskoczyła mnie niesamowicie profesjonalna obsługa. Byliśmy traktowani jak gwiazy. Jedynie męczące było czekanie na swoja kolej, bo wystąpiliśmy dopiero ok. godz. 22. Dawit Nagiet: Nikt z nas się nie spodziewał, że dostaniemy 4x tak. KI: Co się dla was zmieniło po programie? Dawid Nagiet: Na pewno wiemy już co dokładnie chcemy robić i gdzie zmierzać ze swoja muzyka. Kamil Kubica: Ludzie inaczej nas postrzegają. Podchodzą na ulicy i gratulują. Tłumy przychodzą na nasze koncerty. Wcześniej, pomimo że, mieliśmy ten sam repertuar czuliśmy się troszeczkę ignorowani i niedocenieni. Nieraz na koncertach, na przykład podczas Dni Kalet nikt nie zwracał na nas uwagi. Teraz jest zupełnie inaczej. KI: Czyli wzięliście udział w Must Be The Music dla sławy? Dawid Nagiet: Wiesz, każdy chce być troszeczkę rozpoznawalny. My nie mieliśmy nic do stracenia. Kamil Kubica: Wszystko albo nic. I chyba się udało. KI: To że świetnie potraficie się wczuć w gusta szerokiej publiczności już wiemy. Powiedzcie mi czy stroje w których pojawiliście się w programie to też strategia? Dawit Nagiet: Wygląd tez podlega ocenie. Nie mogliśmy się pokazać przed kamerami ubrani byle jak. W trakcie przesłuchać widzieliśmy dużo młodych, fajnych zespołów z dużym talentem ale wyglądali zwyczajnie i to pewnie zadecydowało o ich odrzuceniu. My chcieliśmy być trochę eleganccy, stad te muszki, a żeby pokazać nasza pozytywna energię włożyliśmy kolorowe trampki i gatki. KI: Macie coraz więcej materiału, czy to znaczy, że zabieracie się za wydanie płyty? Dawid Nagiet: Myślimy o tym ale to jeszcze nic pewnego. Kamil Kubica: Wydanie płyty to bardzo duży koszt. Najpierw musimy mieć w tym celu środki. Dawid Nagiet: Może w okolicach jesieni... Zobaczymy. KI: A jak z koncertami? Dawid Nagiet: Polecamy śledzić nasz >>fan page<< na Facebook\'u, tam wrzucamy wszystkie najświeższe informacje dotyczące koncertów. Liczba miejsc w których zagramy cały czas rośnie. KI: 23 maja zagracie w koszęcińskim Domu Kultury. Watro przyjść? Dawid Nagiet: Jasne, że warto! (Śmiech) Z pewnością nie zabraknie niespodzianek. KI: Jakich? Dawid Nagiet: Mamy sporo nowych kawałków, których nie można jeszcze usłyszeć nigdzie poza sala koncertowa. Kamil Kubica: Ponadto staramy się aby każdy nasz koncert był inny. Jesteśmy na tym etapie, w którym bawimy się naszą muzyka, i możemy przy tym zagwarantować publiczności świetną zabawę. Koncert Great Line odbędzie się 23 maja na sali widowiskowej Domu Kultury w Koszęcinie. Start o godzinie 18:00. Bilety w cenie 15 zł do kupienia w biurze Domu Kultury w Koszęcinie (tel.: 34/ 3576 104) lub u członków zespołu. Zapraszamy! http://www.youtube.com/watch?v=SvNe2D2lD4g
2014-05-05 13:10:31

Puchar Wójta dla sołectwa Wierzbie

1 maja na boisku LKS Koszęcin odbył się Turniej Sołectw w piłce nożnej. Choć krótkie sparingi miały być jedynie formą rozrywki, emocje na boisku momentami osiągały poziom mundialu. Z sześciu zgłoszonych drużyn sołeckich, ku rozczarowaniu organizatorów do turnieju przystąpiły jedynie cztery. Nie zmienia to faktu, że imprezę sportową można uznać za udaną. Pogoda i nastrój wśród graczy dopisywały. Od początku rozgrywek prowadzenie utrzymywała drużyna z Wierzbia, w ostatecznym zestawieniu zyskując aż 16 bramek, przy jedynie sześciu straconych. Tym samym reprezentacja sołectwa Wierzbie zajęła honorowe pierwsze miejsce na podium, zyskując Puchar Wójta Gminy Koszęcin. Drugie miejsce na podium zajęła reprezentacja Sadowa, natomiast trzecie miejsce przypadło gospodarzom – drużynie z Koszęcina. Gdyby istniała nagroda specjalna za doping sołtysa, niewątpliwie otrzymałoby ją sołectwo Piłka. Pomimo, że ich reprezentacji nie udało się stanąć na podium, żadna ze zwycięskich drużyn nie mogła liczyć na równie gorliwe wsparcie z trybun. Coroczny turniej, z około 20-letnią tradycją, ma na celu propagowanie sportu i współzawodnictwa wśród mieszkańców naszej gminy. Niestety w tym roku publiczność się nie popisała, a trybuny świeciły pustkami. Nie ugasiło to zapału organizatorów, którzy planują tą wspaniałą tradycję kontynuować w latach następnych. Ponadto już teraz tworzą plan zorganizowania podobnej imprezy dla najmłodszych piłkarzy. Na chwilę obecną, sama drużyna młodzików z Koszęcina liczy niemal trzydziestu członków, którzy mimo zeszłorocznych porażek nie poddają się i chcą grać dalej. Taki zapał wśród najmłodszych członków naszej społeczności, jest niemałym powodem do dumy. (KI) Turniej Sołectw zwyciężyło Wierzbie Drugie miejsce na podium zyskał Sadów. Ostatni na podium stanęli przedstawiciele Koszęcina.

Losowa galeria zdjęciowa

Mapa strony